MENU

Przez Mroczny Portal - RECENZJA!
24 lutego 2019

PRZEZ MROCZNY PORTAL RECENZJA

 

Do dziś pamiętam moje pierwsze chwile w świecie World of Warcraft. Były to czasy The Burning Crusade. Wielu z Was zapewne wie, jak długo trwał wtedy proces wbijania poziomów. W końcu udało mi się uzyskać poziom 58, który był wymagany, aby przejść Przez Mroczny Portal. Wtedy  mój starszy brat zabrał mnie do Blasted Lands i pokazał mi go po raz pierwszy. 

 

Nie miałem pojęcia, co mnie czeka po drugiej stronie, ale naprawdę byłem wtedy bardzo podekscytowany. Outland w porównaniu z innymi krainami, znanymi z klasycznego World of Warcraft było zupełnie czymś innym. Różnorodność, barwy, klimat tych krain, żaden późniejszy dodatek nie zrobił na mnie takiego wrażenia, jak ten właśnie. Co więcej, od zawsze interesowała mnie historia tego uniwersum. Po ukończeniu zadań we wszystkich krainach miałem wiele pytań. Dlaczego ta planeta była w takim stanie? Co ją rozerwało na części? 

 

 

Dlaczego Hellfire Peninsula tak bardzo przypomina The Blasted Lands? Czym jest Auchindoun położone w Terokarr Forest? Dlaczego ziemia wokół niego jest usiana szczątkami? Jeśli również i Ciebie czytelniku, kiedyś trapiły podobne pytania, Christie Golden i Aaron Rosenberg przychodzą z pomocą, oddając w nasze ręce swoje najnowsze dzieło Przez Mroczny Portal. Właściwie książka została za granicą wydana już w 2008 r. U nas w Polsce niestety dopiero 10 lat później. Jednak lepiej późno niż wcale. Wydawanie tych książek nad Wisłą zaczęło się po prostu opłacać. Także powinniśmy się cieszyć. 
 

Akcja książki toczy się po Drugiej Wojnie, kiedy połączonym siłom Przymierza udało się odeprzeć inwazje Hordy, zmusić ich do powrotu na umierający Draenor i zniszczyć Mroczny Portal. Anduin Lothar, największy wojownik Przymierza, zginął w starciu z Wodzem Wojennym Hordy, Orgrimem Zgładzicielem, który następnie został pokonany i wzięty w niewolę przez przyjaciela Anduina, Turalyona. To właśnie Turalyon jest główną postacią z Przymierza, poznajemy jego więź ze Światłością, charakter oraz skomplikowaną z początku relacje z piękną Allerią Bieżywiatr. Dzięki tej książce możemy poznać genezę tej dwójki kochanków, których mieliśmy okazję osobiście poznać podczas kampanii na Argus w dodatku Legion.

 

 

Niezawodna Christie Golden, w świetny sposób ukazała również relacje między Khadgarem a młodym paladynem, jak też jego własne wewnętrzne cierpienie, spowodowane czarem starości, rzuconym na niego przez dawnego nauczyciela Medivha.

 

Po stronie Hordy sprawy mają się dużo gorzej. Zepchnięci do swojego świata orkowie są zagrożeni wyginięciem – mroczna magia Gul'Dana niemal zabiła ich świat, zasoby Draenoru są na wyczerpaniu. Ner'zhul, niegdyś jeden z najpotężniejszych orkowych szamanów, jest teraz złamany. Stracił siły, nie jest w stanie dowodzić Hordą. Jednak po zniszczeniu Portalu, wszystko się zmienia.

 

 

Powołani do życia przez Gul'Dana rycerze śmierci, z Teronem Krwawym Biesem na czele, mają plan jak uratować orków. Gul'Dan powiedział swoim uczniom o istnieniu kilku artefaktów, dzięki którym będą w stanie uratować Hordę. Aby orkowie za nimi poszli, potrzebują poparcia Ner'zhula, który mimo dawnych błędów, nadal cieszył się ogromnym szacunkiem wśród swojego ludu. Co więcej, rycerze śmierci twierdzą, że Mroczny Portal można raz jeszcze otworzyć.

 

Od siebie jeszcze dodam, że mi osobiście książka bardzo się podobała. Lekka w czytaniu, pełna smaczków dotyczących historii krain, jak i samych postaci i pełna akcji oczywiście. Jako ostatnią zachętę powiem, że w książce spotkamy się również ze Śmiercioskrzydłym!

 

 

Rozdziały z nim były dla mnie najciekawsze, poznać zachowanie, osobowość jednej z najpotężniejszych postaci w uniwersum World of Warcraft oraz głównego antagonisty dodatku Cataclysm, było świetnym doświadczeniem.

Przełożeniem książki na język polski zajęła się Pani Dominika Repeczko i poradziła sobie z tym bardzo dobrze. Owszem, tłumaczenie nazw własnych budzi w społeczności fanów ogromne kontrowersje. Szczególnie wytykany jest Grommash Hellscream, który został spolszczony na Grommasz Piekłorycz! Jednak nie uważam, by to wpływało specjalnie na całokształt książki. Należy również przypomnieć, że takie tłumaczenie jest również narzucane z góry przez właściciela praw autorskich, czyli Blizzarda. 

 

Wizualnie książka również wygląda bardzo dobrze (patrz wyżej), na okładce widzimy otwarty Mroczny Portal i armie orków wdzierających się do Azeroth! Aż samemu chce się krzyknąć "ZA HORDĘ" i wbiec w portal razem z nimi! Sama w sobie jest lekka, a miękka okładka pozwala na wygodne czytanie w każdym miejscu! Szanujący się fan World of Warcraft powinien znaleźć miejsce na półce dla tej pozycji!

Jeżeli chcesz przeczytać darmowy fragment, kliknij tutaj.

Jeżeli chcesz kupić, kliknij tutaj

 

POLECAMY!

 

AUTOR: Shovello

POPRAWKI: Kramkou

  Copyright © 2018-2019  Azeroth.pl - POLSKI SERWIS UNIWERSUM WARCRAFTA