Parę tygodni temu przedstawiliśmy nasze zdanie na temat poziomu trudności dungeonów. W między czasie pojawiły się głosy graczy pytających co myślimy o poziomie raidów.
Umieściłem w tytule słowo „postęp” nie bez powodu. Uważamy że to właśnie on jest kluczem do dobrej zabawy podczas gry. Gdy grupa przestaje iść do przodu, gracze robią się sfrustrowani. A kiedy ktoś czuje że gdzieś utknął, to automatycznie traci zainteresowanie. Nie wydaje mi się że ściśle wiąże się to z odcięciem od nowych przedmiotów. Dobrze to obrazuje wspinaczka górska. Gdy wspinasz się na szczyt z każdym dniem jesteś coraz bliżej i bliżej, a nie schodzisz na sam dół na koniec każdego dnia.
Rozważmy dwa ekstrema. Jeżeli ukończyłeś bardzo szybko wszystko co związane z raidem, wszyscy mają świetne wyposażenie, to najprawdopodobniej jesteś gotów do zrobienia sobie przerywy od raidowania. Jeśli bardzo ciężko na to pracowałeś, tak jak gildie nastawione na „maksowanie”, to raczej cieszysz się na chwile odpoczynku przed wprowadzeniem Firelands. Natomiast jeśli ta przerwa nadejdzie zbyt łatwo i za wcześnie dla wielu gildii na raz, to aspekt gry związany z raidowaniem może okazać się niekompletny. Gracze wyczerpują dane im możliwości, za nim sami się na nie wszystkie przygotują. Spójrzmy jeszcze na jedno, na sytuacje gdy gildia nie ma żadnych szans na rozprawienie się z bossem. Może to być naprawdę przybijające jeśli chodzi o pierwszego bossa, ale i tak się zdarza. W tym wypadku gildia może odczuć że nie robi żadnego postępu. Wiele ekip poświęca tygodnie aby opanować takie pojedynki, ale jeśli okazuje się że mają wipe za każdym razem od wielu miesięcy to istnieje duża szansa że taka gildia zacznie się wypalać, a jej szeregi kruszyć. Z naszej strony chcemy aby gracze czuli że cały czas robią coś nowego, postępują na przód. Zawartość gry, która jest zbyt łatwa lub zbyt trudna, nie jest rozwiązaniem.
Raidy w pewnym sensie, osłabiają same siebie. Dzieje się tak dlatego że z tygodnia na tydzień gracze zdobywają coraz to lepszy sprzęt. Co więcej, społeczność zdobywa coraz więcej informacji i doświadczenia, co przekłada się na przewodniki video, poradniki do strategii, mody oraz na ilość graczy którzy mają za sobą chrzest bojowy na danym raidzie. Za każdym razem gdy uda się pokonać wroga, zwiększa się całokształt wyposażenia grupy oraz punkty Valor. Gdy Firelands stanie się dostępny, sprzęt graczy stanie się lepszy. Da to możliwość pokonania bossów, które wcześniej były nie do przejścia. Nie zdziwimy się gdy niektóre gildie podejdą najpierw do początkowych bossów Firelands, by później spróbować swoich sił w zdobyciu naramienników i nakrycia głowy Nefa i Cho’galla, w celu uzyskania bonusów z kompletu. Przynajmniej do póki zdobycie nowych setów stanie się wykonalne. Jednakże niektórych wrogów, ze względu na mechanikę walki z nimi, nie można ot tak po prostu zmiażdżyć potężnym ekwipunkiem. Aby załagodzić ten problem mamy zwyczaj z czasem obniżać poziom trudności, tak aby szerokie grono graczy mogło wykorzystać pełnie możliwości oferowaną im wraz z nową zawartością gry. Nie jest naszym celem zamykać wrota przygody za pierwszymi śmiałkami zmagającymi się z nowymi wyzwaniami.
Mówiąc to wszystko trzeba mieć też świadomość że są wyzwania potrzebujące dostrojenia. Zazwyczaj najtrudniej jest z balansować Heroic dla dziesięciu osób, ze względu na brak dostępność odpowiedniej ilości narzędzi dla małej grupy. Mogliście zauważyć pewne łatki, które wprowadziliśmy, i które możemy wprowadzić w patchu 4.1. Będziemy kontrolować postęp i dodawać usprawnienia gdy uznamy to za konieczne.
Suma summarum jesteśmy zadowoleni z aktualnego balansu raidów. Gildie które się starają, wydają się iść do przodu. Na niektórych światach, widzimy grupy polujące przynajmniej na poprzednich bossów, wydaje się to jak najbardziej na miejscu, biorąc pod uwagę punkt w cyklu dodawania zawartości gry, w którym się znajdujemy. Wersje Heroic są wyzwaniem ,chociaż zdarzają się bardzo łatwe i bardzo trudne potyczki. Jeśli natomiast czujecie że gdzieś utknęliście, chcielibyśmy dowiedzieć się dlaczego. Może próbujecie za każdym razem z PuGiem lub jesteście w gildii dla niedzielnych graczy gdzie każdej nocy ktoś inny jest on-line. A może problem tkwi w wyposażeniu lub mechanice niewybaczającej najmniejszego błędu. Które z mechanik są trudne do wytłumaczenia lub nawet zrozumienia? Czy wasz tank nie daje rady, czy healerowi kończy się mana lub czy dps wpada w szał bojowy? My mamy informacje dotyczące tego wszystkiego, lecz pragnęlibyśmy poznać i Wasz punkt widzenia. Zapamiętajcie, chcemy abyście wygrywali ponieważ rozumiecie zasady pojedynku i potraficie spełniać swoje role jako tank, healer i dps mając na uwadze zmienne dotyczące spotkania z bossem. Jeśli natomiast cały czas próbujecie na siłę przebijać się do wroga lub przetrwać fazę której nie rozumiecie, pojedynek stanie się dla Was o wiele trudniejszy. Oczekujemy że dacie nam znać o walkach które przyniosły Wam samą przyjemność jak i o tych, które chcielibyście zapomnieć jak najszybciej. Z myślą o waszych doświadczeniach tworzyć będziemy nowych wrogów grasujących po Firelands.
P.S. Jestem podekscytowany wyzwaniami Firelands tak jak tymi aktualnymi. Nie możemy się doczekać aż się na nich wyłożycie…eee…znaczy, aż je zobaczycie.
Greg “Ghostcrawler” Street jest Głównym Projektantem World of Warcraft. Dał ciała na bossie z windy.

